Test rakiet II.
Test rakiet II.
Test obejmował rakiety: Becker 11 295, DNX10 295g, Fischer M Comp 95 UL, Fischer M Pro, Fischer Magnetic Tour UL Number One 98 UL
Becker 11 295
Ta rakieta jest zdecydowanie łatwiejsza od DNX10 295g. Trochę większa sztywność, wzorek 16x19 powodują, że jest zdecydowanie więcej mocy. Pomimo tego, że jest trochę bardziej ważona na rączkę (chociaż z parametrów to nie wynika), zdecydowanie łatwiej gra się z końca kortu, zwłaszcza płaskie piłki. Dodatkowo B11 jest "szybszy" w grze, co w połączeniu z pozostałymi parametrami daje dosyć duży margines błędu. Na pewno w stosunku do DNX10 jest gorsza kontrola, ale tak jak YtB napisał, przy pomocy DNXa można zagrać prawie wszystko, ale trzeba na prawdę podchodzić z pełnym zaangażowaniem do każdego zagrania, w przeciwnym wypadku uderzenia mogą być za krótkie, grając B11 dużo łatwiej utrzymać długą piłkę.
Bardzo długo nie mogłem tak do końca przekonać się do B11, okazało się, że kluczem jest właściwy naciąg. Od momentu kiedy wciągam miększe naciągi, w zasadzie dostaję to czego od tej rakiety oczekiwałem.
Optymalnym wyborem dla mnie byłoby coś pomiędzy DNX10 i B11, możliwe że taką rakietą jest Powerbridge 10 295. Nie ma na razie opisów testów wersji 295, ale pełna PB10 ma podobno moc na poziomie B11 lub nawet trochę powyżej, trzeba będzie potestować.
Fischer M Comp 95 UL
Najtrudniejsza z 295tek, które testowałem na co na pewno wpływa też rozmiar główki rakiety 95cali^2. Specyficzne miękkie czucie rakiety, kapitalne odejście i soczystość piłki przy czystym uderzeniu (w zasadzie każdym), niestety margines błędu jeszcze mniejszy jak przy DNX10 295. Trzeba mieć naprawdę nienaganną technikę, żeby się na nią porywać.
Fischer M Pro Number One 98 UL
Ja bym tą rakietę postawił pomiędzy DNX10, a B11, przy czym zdecydowanie jej bliżej do DNX10.
Miękka fajna rama, ładne odejście piłki. Mogłaby to być rakieta dla mnie, gdyby nie to, że jest trochę jak dla mnie za bardzo ważona na głowę w porównaniu do moich DNX10 i B11.
Daje to przewagę przy uderzeniach z końca kortu, ale manewrowość jest trochę gorsza.
Według mnie rakieta godna polecenia, jak dla mnie za bardzo obciążała mi nadgarstek.
Fischer Magnetic Tour UL
Na TW określają ją jako rakietę dla 4.5 i wyżej, ale według mnie jest to rakieta na poziomie Wilson nPro Open, czy Surge, przy czym dużo przyjemniejsze czucie, przez mniejszą sztywność.
Warta do rozważenia dla kogoś na poziomie 3-3.5.
Wkrótce ma się pojawić (chyba w październiku) nowa seria Fischera, Black Granit (swoją drogą ciekawa nazwa dla materiału), więc prawdopodobnie starsze modele, będą w dobrych cenach.
Mam nadzieję potestować modele UL z nowej serii jak tylko koledzy, którzy handlują Fischerem dostaną wersje testowe.